13 lutego minie sześć lat od tragicznego wypadku, w którym zginął jeden z najwybitniejszych polskich kierowców rajdowych przełomu wieków. Tragedia miała miejsce na strzeżonym przejeździe w, Rzezawie, czyli w rodzinnych stronach Janusza. Kulig, kierujący Fiatem Stilon po zderzeniu z rozpędzoną lokomotywą nie miał szans na przeżycie Osierocił dwie córki. Winą obarczono obsługę za podniesienie zapory i nie uruchomienie sygnalizacji świetlnej. Okolicznością łagodzącą była słaba widoczność, która panowała tego feralnego wieczoru. Przypomnijmy sobie dokonanie tego wybitnego rajdowca.
Jego debiut miał miejsce podczas Kryterium Asów w 1991 za kierownicą Fiata 126p. Kolejne lata miał to nabieranie doświadczenia za kierownicą Opla Kadetta i Toyoty Corolli. Pierwszy znaczący sukces przyszedł, w 1997, kiedy z pilotem Jarosławem Baranem wygrali rajd Elmot. Kolejny sezon, to mozolna wspinaczka na szczyt polskiego świata rajdowego. Lata 1998-1999 to dwukrotny tytuł rajdowego V-ce Mistrza Polski oraz Mistrza Strefy Środkowoeuropejskiej. Sezon 2000 przyniósł upragniony tytuł najlepszego w kraju.. Dokonał tego z pilotem Jarosławem Baranem za kierownicą Forda Focusa WRC. Nie mieli sobie równych w pięciu z ośmiu rozegranych rajdów. Kolejny rok, był ugruntowaniem pozycji w Polsce.. Znów nie pozostawił rywalom złudzeń i do tytułu mistrzowskiego na krajowym podwórku dorzucił jeszcze tytuł Mistrza Słowacji. W następnym roku miał nastąpić czas na podbój starego kontynentu. Kulig od słów przeszedł do czynów i zakończył zmagania na świetnej drugiej pozycji. Wygrał rajd Polski, Turcji, rajd du Valais, a na podium uplasował się jeszcze w Bułgarii i podczas rajdu Antibes. Po kilku świetnych latach, w 2003 roku przyszedł regres formy. Kulig szukając nowych wyzwań podjął rywalizację w rajdowych mistrzostwach świata w klasyfikacji samochodów produkcyjnych. Jego wyniki nie powalały na kolana. Czterokrotnie nie dotarł do mety, a w pozostałych rajdach metę osiągał na dalekich pozycjach. Rok 2004 miał być wielkim powrotem Janusza Kuliga na polskie odcinki specjalne. Zawodnik podpisał kontrakt z Fiatem na starty w Mistrzostwach Polski oraz w wybranych eliminacjach Mistrzostw Europy. Liczył na odzyskanie prymatu w naszym kraju i udane starty w europejskim czempionacie
Wszystko przerwał feralny wieczór 13 lutego na przejeździ kolejowym w Rzezawie.
