Rok 2007 , był historyczny dla polskich rajdów samochodowych. Wtedy po raz pierwszy mistrzem naszego kraju został obcokrajowiec. Był nim Francuz Bryan Bouffier, co więcej swoje osiągnięcie powtórzył w dwóch kolejnych latach , potwierdzając swoje nieprzeciętne umiejętności. Kim jest francuski dominator polskich odcinków specjalnych ?

Bouffier przyszedł na świat w 1.12.1978 w Die. Sportowego bakcyla zaszczepił w nim ojciec Philippe, w przeszłości również kierowca rajdowy. Pierwszy oficjalny start Bouffiera miał miejsce wieku 21 lat. W tym samym roku doszedł do finału ,,Rallye Jeunes’’. Podobną drogę przebył obecny dominator światowych rajdów Sebastian Loeb, który zwyciężał w tych zawodach trzy lata wcześniej. Pierwszy poważny sukces przyszedł roku 2002. Po dwóch sezonach zbierania doświadczenia, Bryan wygrał puchar Peugota, a francuski magazyn rajdowy ogłosił go nadzieją francuskich rajdów. Jego pierwsza wizyta w naszym kraju miała miejsce w 2004 roku podczas rajdu Rzeszowskiego. Młody Francuz zajął wtedy ósmą lokatę. Jak się później okaże , będą to złe miłego początki Bouffiera na polskich trasach rajdowych.

Rok 2006 przyniósł powstanie zespołu Peugot Espana. Bryan przystąpił do rywalizacji w Mistrzostwach Europy i zajął w nich niezłą piątą lokatę. Od 2007 startuje w Mistrzostwach Polski jako kierowca Peugot Sport Polska. Jego dokonania na naszych drogach są bez wątpienia imponujące. W pierwszym sezonie, tytuł dały mu zwycięstwa w rajdach: Rzeszowskim, Orlenu oraz Nikon. Kolejny rok, to znów bezsprzeczna dominacja Bouffiera.

Pierwsze lokaty w Rajdzie Krakowskim, Elmot, Subaru, Karkonoskim i Dolnośląskim dały mu drugi tytuł z rzędu. Nie inaczej było w ubiegłych dwunastu miesiącach. Po rozwiązaniu współpracy z dotychczasowym zespołem, zasiadł za kierownicą Mitsubishi Lancera Evo IX i po pasjonującej walce z Tomaszem Kucharem mógł unieść ręce w geście triumfu.

Ubiegły sezon pokazał, że naszych kierowców rajdowych stać na nawiązanie równorzędnej walki z szybkim jak błyskawica Francuzem. Może w tym roku , po trzech latach posuchy doczekamy się Polaka na najwyższym stopniu podium. Oby

 regały biblioteczne