Kibice F1 chyba już się przyzwyczaili, że ostatnimi czasy każdy sezon oznacza jakieś nowości. I mowa tu nie tylko o nowych kierowcach czy nowych zespołach. Poprzedni sezon zdominowały nowinki techniczne (choćby KERS i podwójne dyfuzory), w tym – czekają nas zmiany, by tak rzec, bardziej zasadnicze.
Przede wszystkim formuła wraca do jazdy bez uzupełniania paliwa podczas postojów w pit-stopach. Samochód trzeba będzie zatankować na cały wyścig. Ostatni raz w taki sposób jeżdżono 17 lat temu. Zwolennicy tego systemu uważają, że więcej będzie tu prawdziwego ścigania, w miejsce zwycięstw sterowanych, mniej kombinacji, że wróci prawdziwy duch sportu. Oczywiście ten duch wymaga, by odpowiednio dostosować pojazdy – będą musiały mieć większe zbiorniki na paliwo, a jednocześnie zachować jak najlepszą aerodynamikę. Optymiści wierzą, że ten przepis zmobilizuje ekipy inżynierskie do pracy nad silnikami oszczędnie zużywającymi paliwo. Przeciwnicy narzekają, że to woda na młyn doświadczonych zespołów, takich jak Ferrari czy McLaren, dla których te warunki to tylko powrót do korzeni. Co innego nowe zespoły, podobnie zresztą kierowcy – będą musieli się uczyć inaczej jeździć. Bodajże tylko wracający do stawki Michael Schumacher miał okazję kręcić kółka bez dodatkowego tankowania.
Pozostaną oczywiście pit-stopy na zmianę opon, ale będą z pewnością krótsze – jak się szacuje, średnio o połowę. Oczywiście wszystko zależy od sprawności ekipy wymieniającej koła. Znikną także podgrzewacze na opony. Jeśli chodzi o same koła – zrezygnowano również z osłon. To prawda że poprawiały one osiągi bolidów, regulując przepływ powietrza, ale zdarzały się niebezpieczne sytuacje, gdy urywały się, stwarzając zagrożenie dla kierowców. Jest to więc zmiana podyktowana względami bezpieczeństwa.
Waga samochodu wraz z kierowcą będzie mogła wynosić 620 kilogramów. Zmianę podyktowało wyposażanie bolidów z systemy KERS o sporej wadze i chociaż ostatecznie z nich zrezygnowano w tym sezonie, przepis się utrzymał. Z pewnością zyskać mogą kierowcy wyżsi, jak Robert Kubica. Pamiętamy informacje o konieczności odchudzenia się naszego jedynaka w F1.
Prawdziwą rewolucją jest natomiast zmiana punktacji. Jako że w stawce będzie jeździło teraz 26 samochodów, uznano, że warto premiować więcej miejsc niż dotychczasowe osiem. Teraz punkty dostanie pierwszych dziesięciu kierowców i nieco inaczej zostaną one rozdzielone (obowiązywać będzie system 25, 20, 15, 10, 8, 6, 5, 3, 2, 1). Zwolennicy zmian uważają, że to lepszy system motywacyjny dla słabszych zespołów, by nie pozostać z bilansem bezpunktowym, i dla mocniejszych z dodatkową zachętą do ostrzejszej walki o pierwsze miejsc, ponieważ różnica pięciu punktów to jednak o wiele większa zdobycz, niż przewaga dwóch punktów – jak to było w poprzednim sezonie. Nowy system przedstawiono w grudniu, ale choć do otwarcia sezonu nie zostało już tak wiele czasu, pojawią się spekulacje, że być może powinien on jeszcze bardziej premiować zwycięstwo i w związku lepsza byłaby jeszcze inna skala – 25, 18, 15, 12, 10, 8, 6, 4, 2,1.
Jak ostatecznie będzie i jak te nowości sprawdzą się w praktyce, o tym przekonamy się już począwszy od następnego miesiąca.

W 2009 roku w Polsce najlepiej sprzedającym autem były, Skody: Octavia i Fabia oraz Volkswagen Golf. Na początku roku auta te znalazły wielu nabywców. W ciągu kilku pierwszych miesięcy Skoda Octavia zaliczyła wzrost sprzedaży o około 30% do roku poprzedniego, natomiast Fabia zaliczyła niewielki spadek sprzedaży, niewielki, bo tylko o niecałe 6%. Nowe auta marki Volkswagen Golf zaliczyły ogromny wzrost sprzedaży, bo aż o ponad 75%. Takiego wyniku nie powstydziłaby się żadna firma. Udział Czeskich aut na Polskim rynku samochodowym to około 10%.Kolejne miejsca w rankingu zajmują Toyota Yaris ze spadkiem sprzedaży o niewiele ponad 20%, Fiat Punto ze wzrostem minimalnie ponad 16%, Kia cee’d ze wzrostem około 30%. Niesamowity wzrost sprzedaży w pierwszych miesiącach roku 2009 zaliczył Ford Fiesta. Od początku roku ten model zaliczył wzrost o UWAGA prawie 217%. Tak jest tu nie ma błędu o blisko 217% jest to absolutny rekord, jeśli chodzi o rok 2009.Koniec roku była to dominacja najnowszego modelu Opla, dokładnie Opla Astry czwartej generacji, który w końcówce roku sprzedawał się zdecydowanie najlepiej. Ten sukces potwierdza, że Opel liczy na najlepszą sprzedawalność swoich aut w 2010 roku, ale czy tak będzie przekonamy się pod koniec kolejnego roku. Pod koniec listopada Astra niewielką liczbą sprzedanych aut wyprzedzała Skodę Octavie i Volkswagena Polo. Na koniec grudnia Opel pozostawił zdecydowanie w tyle swojego odwiecznego konkurenta Volkswagena Golfa oraz mniejszego z Volkswagenów, czyli Polo. Grudzień był szczególnym miesiącem dla aut klasy średniej gdyż fakt dwóch sporych awansów aut tej klasy do czołowej dziesiątki rankingu nie przeszedł bez echa. Lider tego segmentu, Volkswagen Passat, zaliczył awans o sześć pozycji zajmując na koniec roku dobrą, piątą pozycję, dzięki czemu Volkswagen wprowadził do pierwszej piątki aż trzy modele. Zaś o jedenaście miejsc awansowała Toyota Avensis, przez co ten model powrócił do pierwszej dziesiątki po dziewięciu miesiącach przerwy.
Sezon 2009 przyniósł klika zmian w porównaniu z poprzednimi edycjami. Zredukowana została liczbo eliminacji (do 12). Z kalendarza wypadł legendarny rajd Monte Carlo, Niemiec czy Nowej Zelandii. Powróciły natomiast zawody w Portugalii, na Cyprze, oraz po 36 latach nieobecności Rajd Polski. W związku z kryzysem gospodarczym ze stawki wycofały się zespoły Suzuki oraz Subaru.
Jak powszechnie wiadomo sport jest to określony zbiór różnego rodzaju czynności, które mają za zadanie utrzymywać człowieka w dobrej kondycji zarówno fizycznej jak i psychicznej, co oczywiście przekłada się na zachowanie dobrego zdrowia i sprawy bezpośrednio bądź też pośrednio z tym związane. Jednakże warto jest wziąć pod uwagę to, że sport jest to naprawdę bardzo rozległe pojęcie, które w istocie ciężko jest jednoznacznie zdefiniować, a także jednocześnie obejmuje on tak wiele dyscyplin, że naprawdę bardzo ciężko byłoby je wszystkie wymienić.