Archive for the ‘Rajdy samochodowe’ Category

Porównywanie rajdów WRC (Rajdowe Mistrzostwa Świata) i F1 to jak odwieczna wojna o wyższość Świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą lub odwrotnie. Niby tu autka i tam autka, niby tu sezon i tam sezon, niby tu kolejne tory, tam kolejne trasy, ale w sumie więcej jest chyba różnic niż podobieństw, a to prowokuje fanów obu dyscyplin sportu do upierania się przy swoim.

Przede wszystkim kierowca rajdówki może liczyć na wsparcie pilota. Nie dość, że czyta mu trasę, to jeszcze w razie potrzeby przetrze szybę w kasku albo pomoże wypychać auto z dziury. Fani Formuły 1 zżymają się, że to co za sukces dzielony na dwóch. W bolidzie F1 jest miejsce dla jednego kierowcy i zawsze wiadomo, że to on jest autorem sukcesu. Na takie postawienie sprawy nie zgadzają się jednak zwolennicy WRC, twierdząc, że kierowca F1 to tylko ręce i nogi w kokpicie, ale mózgami operacji są panowie przy pulpitach sterowniczych, otoczeni podczas wyścigów dziesiątkami monitorów, a wcześniej w zaciszach gabinetów godzinami opracowujący strategię tankowanego paliwa, liczby planowanych postojów, strategii zmiany opon itd. Kierowca jest tylko dodatkiem do tej machiny. W WRC jest ciekawiej, bo nikt nie przekazuje żadnych team orders co do przepuszczenia kolegi z zespołu, o rozbijaniu się przy bandach nawet nie wspominając.

Na to zwolennicy F1 podnoszą z kolei kwestię widowiskowości. Jeśli chcesz kibicować F1, to przynajmniej tyle razy obejrzysz swojego ulubieńca i jego konkurencję, ile razy będą okrążać tor. Jakieś wrażenia zostaną. Jeśli natomiast wybierasz się dopingować rajdowców, musisz się zjawić przy trasie odpowiednio wcześnie, żeby mieć w miarę dobrą miejscówkę, przesiedzisz kilka godzin, a potem ziuuuu, przemkną, i tyle ich widzieli.

Miłośnicy rajdów mają też zastrzeżenia do bolidów F1, które ich zdaniem bardziej przypominają jakieś futurystyczne machiny, niż auta, które znamy z naszych ulic. Czy to jest jeszcze sport samochodowy – pytają, kładąc nacisk na drugie słowo. Zwolennicy F1 ripostują, że takie a nie inne pojazdy to właśnie korzyść dla całego przemysłu motoryzacyjnego, a ich twórcy są pionierami nowoczesnych technologii.

No cóż, pewnie fani każdego ze sportów pozostaną przy swoim zdaniu. Może jednak ktoś by im pomógł rozsądzić ten spór? Stawiamy na Kimiego Raikkonena, było nie było Mistrza Świata Formuły 1 z 2007 roku, który w 2010 r. będzie startował  w Rajdowych Mistrzostwach Świata. Co prawda pierwszy start w zawodach, jeszcze nie WRC tylko w rajdzie arktycznym, zakończył na 45 miejscu, a na drugim odcinku specjalnym wypadł z trasy i złamał drzewo, ale nie rezygnuje. Ma podpisany roczny kontrakt z Citroenem i zasiądzie za kierownicą modelu CR WRC. Pierwszy rajd sezonu zaliczany do WRC to Szwecja w dniach 12-14 lutego. Poczekajmy więc na jego wrażenia i jego wyniki.

Praktycznie chyba żaden prawdziwy miłośnik motoryzacji nie pozwoli sobie na to, żeby nie posiadać chociażby podstawowej wiedzy dotyczącej samochodów sportowych, przy jednoczesnym posiadaniu określonej wiedzy dotyczącej także zwykłych pojazdów, które można codziennie spotkać na drogach.

Oczywiście i jedne i drugie takie pojazdy posiadają naprawdę wiele cech wspólnych, chociażby dlatego, że w końcu są to samochody, jednakże dodatkowo posiadają on także niewątpliwie naprawdę wiele różnic, z czego jedne są widoczne gołym okiem, natomiast inne są głęboko ukryte i osoby nie będące w temacie na pewnie nie będą się orientowały w takich właśnie różnicach.

Oczywiście więc jeżeli chodzi o samochody „zwykłe”, to przeznaczone są one do tego, żeby poruszać się po drogach i do tego w bardzo różnych warunkach, co obejmuje oczywiście nie tylko stan warunków atmosferycznych, ale także na przykład stan dróg czy tez tym podobne rzeczy. Dlatego też najczęściej zwykłe samochody nie posiadają możliwości rozwijania zbyt wielkich prędkości, co można oczywiście powiedzieć w cudzysłowie, gdyż realnie duże prędkości nie są im do niczego potrzebne, ponieważ i tak kierowcy tych samochodów nie mają wedle przepisów drogowych możliwości rozwinięcia zbyt dużych prędkości na drogach. Dlatego też takie normalne samochody różnią się od sportowych aut swoją konstrukcją, co jest jednak dość zrozumiałe.

Samochody sportowe bowiem ze względu na to, że jeżdżą one zupełnie w innych warunkach oraz jednocześnie jeżdżą one znacznie szybciej aniżeli normalne pojazdy poruszające się po drogach, więc i potrzebują one zupełnie innych komponentów, które umożliwią osiąganie większych prędkości.

Oczywiście producenci różnych samochodów produkują także i modele sportowe, jednakże tak naprawdę nie są to i tak samochody sportowe w ścisłym znaczeniu tego słowa, ponieważ nie na dają się one na tory wyścigowe, co jest głównym przeznaczeniem prawdziwych samochodów sportowych. Takie wersje sportowe samochodów po prostu są w pewien sposób ulepszonymi normalnymi modelami aut.

Historia Rajdu Dakar sięga roku 1977, kiedy to Francuz Thierry Sabine wpadł na pomysł, aby zorganizować rajd samochodowy wiodący po bezdrożach pustyni. W 1979 roku wystartowała pierwsza edycja tego wyścigu. Początkowo z założenia był to rajd na trasie Paryż – Dakar, jednak z czasem pozostała z tego tylko nazwa. Bardzo często samochody i motocykle startowały z innych miejscowości, natomiast w Paryżu miała miejsce tylko oficjalna prezentacja uczestników.

Jest to jeden z najcięższych rajdów, podczas którego uczestnicy w zasadzie zmagają się ze samymi sobą, z własnymi ograniczeniami i słabościami. Dla każdego najważniejszym celem jest ukończyć rajd, czyli dojechać do wyznaczonej mety. Podczas rajdu prowadzone są cztery odrębne klasyfikacje wyścigowe, czyli osobno dla samochodów, motocykli, ciężarówek oraz od 2009 roku dla quadów. W roku 2008 rajd został przerwany z powodu zagrożenia terrorystycznego. Dwie ostatnie edycje przeniesiono na kontynent południowoamerykański. Trasa wiodła głównie przez tereny Chile i Argentyny. Od kilku lat coraz wyraźniej zaznacza się obecność polskich załóg uczestniczących w rajdzie.

Wcześniej występy Polaków były sporadyczne, obecnie startuje regularnie po kilka załóg. Szczególnie aktywni na trasie są motocykliści w zespołu Orlen team, którzy corocznie plasują się na wysokich miejscach w klasyfikacji generalnej. Sam wyścig jest bardzo dobrym miejscem na testowanie przez koncerny samochodowe nowych rozwiązań technicznych, które z czasem mają przełożenie na samochody produkowane seryjnie. Dlatego załogi są często wspierane przez wielkie koncerny samochodowe i paliwowe, które oprócz reklamy korzystają także z możliwości przetestowania swoich najnowszych produktów i rozwiązań.  Rajd jest niezwykle ciężki ze względu na szaleńcze tempo nie tylko odcinków specjalnych, ale także z uwagi na to, że ekipy przez kilkadziesiąt dni przemieszczają się z miejsca na miejsce z całym zapleczem, bez czasu na sen i odpoczynek. Operacje związane z logistyką są jednymi z najbardziej skomplikowanych, jaki można spotkać w sportach motorowych.