Fenomen Brawn GP


Po zakończeniu sezonu w 2008 roku świat motoryzacji zaczął odczuwać globalny kryzys gospodarczy. Efektem tego było wycofanie się z F1 zespołu Hondy. Został on sprzedany za symbolicznego funta. Menadżer Brawn GP Ross Brawn, wiedział, co robi. Ich bolid pojawił się tylko na dwóch sesjach treningowym. Posiadał jednak podwójny dyfuzor. Element aerodynamiczny zamontowany w tylnej części podłogi bolidu, który miał decydujące znaczenie. Tak powstał zespół stworzony na bazie Hondy, napędzany silnikiem Mercedesa, który miał zdominować 2009 rok w F1.

Kierowcy Brawna (Button i Barrichello) sezon rozpoczęli od mocnego uderzenia. GP Australii przyniosło im podwójne zwycięstwo. Kiedy wyścigi w Malezji i Bahrajnie również zakończyły się triumfami Anglika, o przypadku nie mogło być już mowy? Button stał się głównym kandydatem do tytułu mistrzowskiego w klasyfikacji kierowców a jego zespół Brawn GP w klasyfikacji konstruktorów. Z siedmiu pierwszych wyścigów F1 wygrał aż sześć, tylko w Chinach uznając wyższość Sebastiana Vettela. Pierwsze oznaki zadyszki dały o sobie znać dopiero podczas GP Wielkiej Brytanii. Kolejne zawody nie były już tak jednostronne jak początek sezonu. Ekipa Brawna skrzętnie gromadziła punkty, ale o monopolu na wygrywanie mogła zapomnieć. Do głosu zaczął dochodzić Sebastian Vettel i jego Red Bull Racing. Począwszy od GP Turcji młody Niemiec sześciokrotnie stawał na podium i sukcesywnie zmniejszał stratę do lidera ekipy Rossa Brawna. Druga cześć zmagań nie była już tak udana dla temu Barrichello i Buttona. Od 8 eliminacji Mistrzostw Świata, czyli GP Wielkiej Brytanii zanotowali ledwie pięć miejsc na podium i dwa zwycięstwa, co przy imponującym dorobku początku zmagań wygląda niezbyt imponująco. Jednak przewaga wypracowana w pierwszej części sezonu wystarczyła do obronienia pierwszej pozycji w obu klasyfikacjach. Na zakończenie sezonu kierowcy F1 rywalizowali w Abu Zabi. Wyścig zakończył się zwycięstwem Sebastiana Vettela , jednak był to łabędzi śpiew kierowcy Red Bulla , gdyż znacznie więcej powodów do świętowania miał trzeci tego dnia Jason Button , nowy Mistrz Świata. Ostatecznie Anglik zgromadził 95 oczek, a jego partner z zespołu Rubens Barrichello 77